Archiwa miesięczne: Listopad R


M9 Roczek 11

Sto lat, sto lat, niech millyme żyje naaaaaam! I tak właśnie blogowi stuknął dzisiaj rok. Przez ten rok powstało 287 postów ukazujących się codziennie lub prawie codziennie (tak, wiem, ostatnio trochę rzadziej, ale biorąc pod uwagę to jaki ostatnio zapieprz na wszystkich frontach to to naprawdę sporo, serio). Odwiedziliście mnie […]

Millymelogorok

DSC_0198

M8 Osiem miesięcy, pełzanie i powiew zimy 13

Mill skończyła dziś osiem miesięcy. Niniejszym popełniam więc standardowy blogowo-parentingowy wpis który dziś może wydawać się cheesy, ale odgrzebany za kilka miesięcy lub lat z pewnością będzie (mnie, przynajmniej!) ciekawić. Każde dziecko rozwija się inaczej, wiadomo, a nasze statystyki na osiem miesięcy wyglądają tak o: Długość: 69 cmWaga: 8,520 kg […]


M8 Kalendarz adwentowy dla Towarzysza Męża 13

Uwielbiam Święta, wiadomo nie od dziś. Stanowczo jednak sprzeciwiam się świętowaniu przed grudniem. I w nosie mam marketingowców od siedmiu boleści promujących Gwiazdkę tuż po Wszystkich Świętych (choć to i tak nie tak źle, wszak w Anglii kiedyś udało mi się kupić kartki bożonoradzeniowe… w sierpniu) – dla mnie to […]

DSC_0201

busy-mom-2-e1361414835300-300x219

M8 Jak się nazywam? 18

Niech mi ktoś powie, bo nie wiem! Czas skurczył mi się do jakichś dziwnych nieopisywalnych rozmiarów. Odkąd Mill się urodziła (i znów to podkreślam – SIĘ – hahaha – dobre sobie) namiętnie postuluję że to bujda z tym niedoczasem, że dziecko wcale aż tak nie absorbuje, że plotki o braku […]


M8 Polowanie czyli drewniane klocki z Lidla 28

Dzwoni wczoraj do mnie Matka Polka o jakiejś dzikiej godzinie typu 8:00 rano. Mill i ja dosypiamy (Towarzysz Mąż w czwartki zwleka się wyjątkowo wcześnie, koło 6:30, a nie z nami takie numery, wszak Mill i ja lubimy pospać chociaż do ósmej trzydzieści-dziewiątej. Choć zdarza się kiedy Mill lubi mniej, […]

DSC_0133

M8 Szczotka, pasta, kubek, ciepła woda 18

Szczotka, pasta, kubek, ciepła woda, tak się zaczyna wielka przygoda. Myję zęby, bo wiem dobrze o tym, kto ich nie myje ten ma kłopoty,Żeby zdrowe zęby mieć, trzeba tylko chcieć. Szczotko, szczotko, hej szczoteczko, oooZatańcz ze mną, tak w kółeczko, oooW prawo, w lewo, w lewo, w prawo, ooo Po […]

DSC_0073

DSC_0110

M8 Nie jest chyba ze mną tak źle… 22

Często, zwłaszcza pochłonięta lekturą innych blogów rodzicielskich vel parentingowych uświadamiam sobie, jak niedoskonałą jestem mamą. Jest oczywiście najlepszą mamą jaką być potrafię, no staram się jak mogę, często jednak myślę że mogłabym… starać się bardziej. Odpuścić milion innych rzeczy którymi zajmuję się poza dzieckiem (choć żeby nie było – w […]


M8 Ulubione blogi – czyli co czytam kiedy nie piszę 24

Nie samą Milly żyje człowiek, wszak. Człowiek blogujący zwłaszcza. Stałyśmy się, chcąc-nie chcąc, częścią blogosfery. Która z reguły jest miejscem cudownej wymiany doświadczeń, cennych rad, wsparcia, podnoszenia na duchu i łechtania ego. Czasem pojawia się krytyka, często konstruktywna (taką lubimy), czasem mniej (haters gonna hate, czy jak to szło). Czasem, […]

ruby

1

M8 No news is good news 23

… Jak mawia angielskie przysłowie. Owszem, trochę mnie nie było (ale do blogowych rekordzistek jeszcze trochę mi brakuje i tak, Judyta, do Ciebie piję :), ale wszystko pod kontrolą. Polecieliśmy z Towarzyszem Mężem do naszej angielskiej rodziny na szybkie pięciodniowe długoweekendowe odwiedziny. Z pełną premedytacją byłam offline, bez fejsbuka, bez […]


M8 Rocker Napper 3 w 1 Tiny Love – recenzja 17

Zamarzyłam o nim odkąd stwierdziłam, że chciałabym jakiś leżako-bujaczek dla Mill, a zobaczyłam go u Ruby Soho. Na pierwszy rzut oka urzekł mnie jego oszczędny design, który w swojej prostocie i braku fisher-pricowej pstrokatości idealnie wpasowywał się w moją chęć niezagracania mieszkania okołodziecięcymi gadżetami w intensywnych bądź pierdząco-różowych kolorach, które […]

10563551_10202334771950094_502067537_n

DSC_0920

M8 Miejsca: Zwiedzamy Śląsk #1: Palmiarnia w Gliwicach 14

W zeszłym miesiącu postanowiliśmy z Towarzyszem Mężem (i, rzecz jasna, Mill) pozwiedzać trochę okolicznych miejsc – w sensie, postanowiliśmy, że takowe zwiedzać będziemy. Początkowo chcieliśmy co dwa tygodnie, ale z wizją co drugiego weekendu w Warszawie w najbliższej przyszłości postanowiliśmy mierzyć siły na zamiary i urządzać ‚local sightseeing’ raz w […]


M8 Wszystkich Świętych 7

Nie będzie słit foci z cmentarza. Nie będzie zdjęć z Mill z grobami w tle i podpisami w stylu ‚Milly i prababcia N. (a o podobnych poczytacie u Hafiji). Ale nie będzie też oburzenia ‚słowem grob(b)ing’ (które uważam za całkiem fajny lingwistycznie i niekoniecznie obrazoburczy skrót myślowy od ‚coroczne tourne […]