W24


M24/W25 Miejsca: Egzotarium 6

Pewnej dość pogodnej niedzieli (czytaj: niedzieli zaledwie dwa tygodnie temu, co przy obecnych warunkach atmosferycznych za oknem wydaje się być jakąś giga abstrakcją) postanowiliśmy rodzinnie wybrać się gdzieś, gdzie nas jeszcze nie było. – Ładnie jest dosyć – myślę – i jedną ręką już googlam zamki, pałace i ogrody botaniczne […]

DSC_0176

W24 Broody 2

Moje samopoczucie dzisiaj może być określone jedym krótkim (szkoda że angielskim) słówkiem: broody.Polski ekwiwalent nie istnieje, a szkoda, bo słówko nader piękne, a znaczy tyle co ‚marzący o dziecku’ – wedle słownika, to to znaczy, znaczy się. Ale wiemy wszyscy o co chodzi więc do rzeczy. Odwiedziła mnie dzisiaj pewna […]


W24 S(kurcze)! 4

Wczoraj. Leżę sobie na sofie, grzecznie uprawiam lenistwo (przecież w ciąży i w weekend ponoć dozwolone, więc się lenię), oglądam ‚Deszczową Piosenkę’ z Towarzyszem Mężem, piję herbatę, cieszę się choinką, światełkami choinkowymi w oknie, zapachem pierników, głaszczę się po brzuchu, albo głaszcze mnie Towarzysz Mąż, aż tu nagle mój brzuch […]


W24 Świątecznie 2

Za oknem wieje, choć Ksawery się trochę uspokoił.Od rana jakoś zimowo i bożonarodzeniowo.To cudnie! W końcu spięłam się w sobie i upiekłam pierniczki, najwyższa pora, bo muszą trochę poleżeć do Świąt…Wyszły trochę koślawe, ale pod lukrem na pewno nie będzie widać 🙂 Już zapakowane w słoiki: I choć choinka już […]

1486915_10201075748315290_2097816640_n

image-2-

W24 Spacerówka 2

I póki co nie wózek tylko ja…Zachęcona wczorajszym słońcem wyciągnęłam Towarzysza Męża na spacerek.Dzisiaj słońca nie ma, ale i tak jest cudnie (szczegóły tu). A oto wczorajsza ja i dwudziestoczterotygodniowa (to brzmi dumnie!) M. A odziane jesteśmy w co następuje: – Sweter: zeszłoroczna (albo i sprzed dwóch lat) wyprzedaż w […]


W24 Dzień Dobroci dla Żony w Ciąży

Dziś 6 grudnia, Mikołajki. Święto w Anglii kompletnie nieznane, ale mój mąż, jak to na prawdziwego Mikołaja przystało, wywiązał się z obowiązków rozpieszczania zmierzłej żony w ciąży. Piątki mamy oboje wolne, albo pracujemy z domu, więc dzień jak znalazł na rozpieszczanie zmierzłych żon. Na początek śniadanko na stole i mój […]

image-6-