M12 Roczek 23


Córeczko,

Patrzę na Ciebie śpiącą, po pełnym wrażeń dniu. Patrzę, głaszczę Cię po policzku i myślę o tym, jakie to cudowne, że mogę na Ciebie patrzeć. Że budzę się (choć nieraz niechętnie, nieidyllicznie i z nadzieją na to że jest na przykład dziesiąta, albo dziewiąta chociaż, niech stracę, a nie szósta, a ja nie poszłam spać po północy zamiast o przyzwoitej porze z Tobą) i kolejny dzień razem przed nami. Wiadomo, czasem jest mnie więcej w Twoim dniu, a czasem mniej, ale jestem, zawsze jestem. Zawsze już będę Twoją mamą, choć Ty oficjalnie przestałaś być dzisiaj niemowlakiem, dla mnie ciągle jesteś malutką brykającą (choć czasem śpiącą, jak teraz) dziewczynką, która potrafi przebić nawet tatę w wyprowadzaniu mnie z równowagi… paradoksalnie chyba po to, by uświadomić mi, jaka równowaga jest ważna. I że teraz moje życie ma równowagę idealną, że jesteś jego elementem, który sprawia, że chce mi się wstawać, choćby o tej szóstej, i choćby mi się nie chciało, żeby być z Tobą, dla Ciebie, obok Ciebie. Żeby towarzyszyć Ci w pierwszych krokach, słowach, świadomych gestach. Żeby zapewnić Ci opiekę, dać poczucie bezpieczeństwa, służyć ramieniem do płakania na, jeśli chcesz płakać a jeszcze chętniej uśmiechem zwrotnym, jeśli akurat zapragniesz szczerzyć swoje pięć malutkich ząbków okazując zadowolenie z każdego kolejnego sukcesu. Samych takich sukcesów Ci życzę córeczko. I miłości. Przede wszystkim miłości.

Kocham Cię tak, że nawet nie wiedziałam, że tak można.

xxx

Mama.

 

11084596_10155365197875035_251447333_nV2

 

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

23 komentarzy do “M12 Roczek