M16 Tula – FAQs 27


Jak wiecie jestem maniakiem Tuli. Uwielbiam to nosidło i jednogłośnie z Towarzyszem Mężem uznaliśmy to za najlepszy dzieciowy gadżet ze wszystkiego, co dla Milly nabyliśmy. Uwielbiam całą ideę dziecionoszenia, bliskość którą daje, wygodę – właściwie dla mnie nie ma wad. Przy buncie wózka Tula niejednokrotnie uratowała mi plecy, ponadto wszelkie wózkowe ograniczenia – góry, wąskie drzwi, bloki bez windy – nie mają tutaj nic do rzeczy. Dziecko do nosidła i heja. Jestem wielką fanką chust – niestety fanką bierną, bo motanie zupełnie mnie przerosło. Tula okazała się być dla nas idealna. Jeśli rozważacie zakup a jeszcze macie jakieś wątpliwości techniczno-tulowe – mam nadzieję że ten post choć trochę je rozwieje.

1. Od kiedy można nosić dziecko w Tuli?

Ewa Jarymowicz – administrator fejsbukowej grupy ‚Nosimy w Tula’ pisze że nosić w Tuli można, gdy po pierwsze dziecko dorosło do nosidełka (szerokość i wysokość panela) oraz że zaleca się by siadało (wykształciło „reakcje równoważne”), czyli podnosiło się samodzielnie do pozycji wyjściowej do raków (staje do pozycji, nie musi raczkować) lub posadzone prostuje ładnie plecki. Producent ma w ofercie wkładkę dla niemowlaka, w której można nosić już od 3,5 kilo, natomiast fizjoterapeuci nie są zgodni co do bezpieczeństwa takiego rozwiązania. Osobiście rozmawiałam z dwójką fizjoterapeutów (dzięki chłopaki!) i oboje nie byli przekonani – wkładka ta jest dość sztywna i uniemożliwia fizjologiczną pozycję z placami wygiętymi w C. Niemożność samodzielnego trzymania główki to kolejny potencjalny problem, nie wspominając już o zbytnim odwiedzeniu nóżek, które zamiast układać się w żabkę mogą zwisać i z cudownego, zdrowego nosidła ergonomicznego mamy niecudne i niezdrowe wisiadło. Co prawda ja w swojej niewiedzy nosiłam Mill zanim usiadła a pan od USG bioderek nawet zachwalał (bioderka ma jak ta lala) ale myślę że drugi raz tego nie zrobię i nauczę się tej cholernej chusty, choćby elastycznej. A jak elastyczna zrobi się za mała to siup do Tuli. Taki jest plan. Oczywiście – przeczytałam też pół internetu jeśli chodzi o bezpieczeństwo wkładki, bo prawdą jest że poza Polską spina wydaje się być mniejsza – ale poza Polską też noszą Szwedzi w BabyBjornach i innych co nie oznacza że problemu nie ma. Kanada to póki co jedyny kraj gdzie chodziki są zakazane, a w UK wciąż robią furorę i stanowią podstawowy element wyprawki (Angielska Teściowa była autentycznie mega zdziwiona że nie chcę takiego dla Mill) – ale nie stanowi to o ich właściwościach prozdrowotnych, a często przeciwnie. Tak więc – jak radzi jedno z wielu forów – „trzeba się kierować własnym wyczuciem, wiedzą i rozsądkiem”. A moje zdabnie w punkcie powyżej.

2. Jaka jest różnica między rozmiarami toddler i standard?

Już w poprzednim poście z tej serii (o rodzajach Tul) pisałam o dwóch rozmiarach. O co z nimi chodzi? Jaka jest różnica? Jaki rozmiar będzie dobry dla Waszego dziecka?

Tula Standard, zgodnie z informacją na stronei producenta, jest dla dzieci od 7-20kg,a  Tula Toddler dla dzieci od 11-22kg. Wydaje się to mocno dziwne – po co dwa rozmiary skoro pokrywają się dość mocno – dajmy na to jeśli nam dzieć waży 13kg to możemy błędnie myśleć że najlepiej kupić Toddlera bo skoro jest do 22 kilo, a nie 20, to dłużej posłuży. A to nie do końca tak. Tule te różnią się rozmiarem przedniego panela – w standardzie to 39cm x 37cm a w Toddlerze 45cm x 48cm. W praktyce różnica jest ogromna!

DSC_0190

DSC_0175

Cała idea jest taka, żeby panel sięgał dziecku od kolanka do kolanka w momencie, kiedy jego pupa dobrze siedzi w materiale. O tak:

DSC_0178

 

DSC_0184

Różnica między Tulą Standard a Tulą Toddler na przykładzie Milly która waży niecałe 9,5 kilo i mierzy około 73cm. Standard powyżej – a poniżej giga-za-duży toddler. Do niego mamy jeszcze daleeeeeeeeeeko.

DSC_0187b

DSC_0189

 

Ale nawet jeśli Wasze dziecko waży powyżej 11 kilo nie znaczy to, że Toddler będzie super – bo zależy właśnie od tego jak jest wysokie – najlepiej zmierzyć. W wielu większych miastach działają wypożyczalnie i/lub sklepy stacjonarne gdzie można to zrobić, a na fejsbukowej grupie można zwyczajnie umówimć się z mamami które nosidło mają – z reguły są przemiłe i chętnie pozwolą przymierzyć. Tutaj odwrotna sytuacja – dziecko 2,5 roku, 13,5 kg i 93cm dla którego Toddler jest zdecydowanie lepszy – panel układa się tak jak powinien, kiedy w standardzie jest za krótki:

10632606_10152708754930999_316929774375129064_n

Z mojego doświadczenia wynika że o ile nie kupujemy nosidła dla raczej dużego dwulatka standard jest w zupełności wystarczający, ale oczywiście wszystko zależy od dziecka, bo one są, jak wiadomo, kompletnie różne.

3. Co to są przedłużki ‚Free to grow?’

‚Free to grow’ to specjalna nakładka na Tulę w rozmiarze Standard powiększająca szerokość panela w taki sposób, żeby u większego dziecka nadal sięgała od kolanka do kolanka. Wydaje się być super rozwiązaniem dla tych, którzy większe dziecko noszą sporadycznie i prawdopodobnie zbyt krótki na wysokość panel nie będzie większym problemem. Ale osobiście nie testowałam – z chwilowego braku konieczności i Toddlera czekającego w zapasie. Może Wy w komentarzach dacie znać jak to się sprawdza jeśli używacie?

4. Jak można kupić Tulę WC?

O rodzajach Tul było tu, więc tu Was odsyłam. Tutaj w wielkim skrócie napiszę tylko że poza dostępnymi na okrągło Tulami z tak zwanego canvasu są jeszcze Tule szyte z chust – w całości lub częściowo, które zdobyć trudniej. Ale dla chcącego, bogatego i/lub z refleksem bynajmniej nie szachisty do zrobienia. Opcje są takie:

A. Wypust

Wypusty to udostępniane na oficjalnych stronach sklepu nosidła chustowe. Ogłaszane z wyprzedzeniem na fejsbukowych grupach – trzeba wejść na stronę o danym czasie i miejscu i mieć bardzo zwinne paluszki – kto pierwszy ten lepszy, wszak znikają skubańce w mgnieniu oka, włącznie ze znikaniem z koszyków. Jest to trochę jak polowanie – uda się, albo nie. Nawet horrendalne ceny (na polskich wypustach ok 1000-1200PLN) nie odstraszają potencjalnych nabywców, wszak późniejsza odsprzedaż za tą samą (bądź wyższą!) cenę nie stanowi większego problemu (patrz punkt B). W Polsce wypusty organizowane są kilka razy w roku, a informacje o tym kiedy, co i jak znajdziemy na grupie ‚Nosimy w Tula’ a zakupów dokonamy na www.babytula.pl. Jeśli nam się nie poszczęści (a szanse są, mimo wszystko, większe niż na innych wypustach bo chętnych mniej) to możmy spróbować na wypustach europejskich na  www.babytula.com ogłaszanych w grupie FB Tula Love UK/Euro – organizowanych z podobną częstotliwością.

Najlepiej mają Amerykanie – dla nich WC są dostępne na stronie www.tulababycarriers.com co drugą niedzielę o północy czasu PL. Zamawiając na adres w Polsce należy wziąć pod uwagę dodatkowe koszty (cło ok. 30% wartości), chyba że mamy znajomych w Stanach i mogą je dla nas zamówić i wtedy można inaczej kombinować z transportem.

DSC_0180

B. B/S/T

Jeśli nam się na wypuście nie poszczęści a Tulę chustową chcemy bardziej niż nowy wózek lub samochód (sądząc po cenach niektórych, zwłaszcza rzadkich, uszytych w bardzo limitowanej liczbie sztuk) zawsze możemy szukać szczęścia w internetach. Na FB funkcjonuje grupa Tula Wrap Conversions B/S/T czyli Buy/Sell/Trade (Kupno/Sprzedaż/Wymiana) gdzie handel hula w najlepsze. Używane nosidła, nowe, wszystko w cenach od ‚retail’ (czyli takich jak na wypuście) do takich, które mają pięć zer na końcu i to w dolarach. Do tego można wymienić upolowane przez siebie WC na inne – sprzedawać nie trzeba. Znajdziemy tam też edycje limitowane canvasów i wszelkie inne cuda, Niedawno powstał polski odpowiednik tej amerykańskiej grupy Nosimy w TULA – sprzedam/kupię/wymienię gdzie odbywa się to samo tyle że w złotówkach. Używane Tule w niezłych cenach i namiary na oferty z allegro i OLX to tylko niektóre jej zalety. Polecam, choć ostrzegam, że można dostać totalnego oczopląsu i niechcący wpaść w tulomaniactwo (i żeby nie było że nie ostrzegałam).

5. Co to jest Tuli?

Tuli i Tula to to samo. Tuli to nazwa używana we wcześniejszym okresie działalności, obecna nazwa to Tula. Jeśli trafi Wam się używane Tuli w dobrej cenie – to fantastycznie, bo spełnia wszystkie kryteria porządnego nosidła ergo (wbrew niektórym plotkom Tuli wcale nie było wisiadłem), mimo tego że nie ma na przykład regulacji pasów co przydaje się przy dużej różnicy wzrostu między rodzicami.

DSC_0179

6. Gdzie kupić Tulę canvas i ile to kosztuje?

Tule z canvasów dostępne są u producenta w Białymstoku i na jego oficjalnej stronie www.babytula.pl. Poza tym gro sklepów internetowych i stacjonarnych oferuje nosidła – warto tam też zaglądać bo wzory, które zmieniają się kilka razy w roku, często są niedostępne na oficjalnej stronie a w innych sklepach internetowych już tak. Moja pierwsza Tula, ukochane Ukulele, nie była już dostępna, ale u Mamy Zen się jeszcze znalazła. Teraz moja koleżanka w ciąży chce taką samą Tulę jak nasza obecna – czyli Skulls, a jej na próżno szukać w oficjalnym sklepie, za to w kilku przeglądanych przeze mnie na potrzeby tego posta sklepach internetowych jeszcze była. Nasze Skulls były kupione w Baby&Travel tuż po podwyżce cen, ponieważ tam ceny były jeszcze stare (420PLN) – Tula przyszła ekspresowo, z pięknym spersonalizowanym listem. Nie mogę nie polecać.

Obecnie Tula kosztuje 465PLN, często już z wysyłką. Ponadto sklepy internetowe miewają promocje albo oferują 5% zniżki na pierwsze zakupy (co przy 465PLN już jakąśtam różnicę robi, na kawę i ciastko choćby). A to lista sklepów wraz z miastami gdzie można Tulę nabyć stacjonarnie albo online poniżej (lista dzięki fejsbukowej grupie Nosimy w  Tula).

Białystok:

Sklep Firmowy (ul. Baranowicka 118): www.babytula.pl/collections

Brzeg:

EcoShop:  www.ecoshop.com.pl

Gdańsk:

Kodomo: www.kodomo.pl/dla-mam/wyjscie-spacer/nosidelka-do-noszenia-dzieci-i-niemowlat-dla-mam.html

Gdynia:

Nosimisie: www.nosimisie.pl/18-nosidla

Głogów:

MiniTraper.pl: www.minitraper.pl/31_tula

Kraków:

Famiga: www.famiga.pl

Luboń:

NaApa: www.naapa.com.pl/pl/c/Tula/60

Łódź:

Decoraliki: www.decoraliki.pl/nosidelka-dla-dzieci-tula,134.html

Juniorkowo: www.juniorkowo.pl/tula-noside%C3%82%C5%82ko-nosid%C3%82%C5%82o-ergonomiczne-pi%C4%82%C5%9Ekne-wzory-p-612.html

Nowe Chechło k/Tarnowskich Gór:

GoMama: www.gomama.pl/pl/c/Nosidla-ergonomiczne/43

MamaZen http://mamazen.pl/category/nosidelka-ergonomiczne-tula

Olsztyn:

Pupus: www.pupus.pl/pol_m_Nosidla-ergonomiczne_Nosidla-Ergonomiczne-7-20kg-183.html

Pruszków:

Naturalna Mama: www.naturalnamama.pl/k6,chusty-i-nosidla-nosidla-miekkie.html

Toruń:

Cafe Bajarka: www.cafebajarka.pl/

Warszawa: 

Ekomaluch: www.ekomaluch.pl/nosidla

Kangurkowo http://www.kangurkowo.pl/category/nosidelka-dla-dzieci-nosidla-ergonomiczne-tula

Kidstyle: www.kidstyle.pl/pol_m_AKCESORIA-_Nosidelka-dla-dzieci-353.html

Lydialand http://lydialand.pl/pl/c/Tula-Nosidlo-ergonomiczne/72

Nosimy Dziecko: www.nosimydziecko.com/category/nosidelka-ergonomiczne-tula

Pieluszkarnia http://pieluszkarnia.pl/pol_m_NOSIMY_Nosidelka-Tula-1778.html

So Polish: www.sopolish.pl/index.php?route=product/category&path=34_79

Tutulandia: www.tutulandia.pl/pl_PL/producer/Tula/46

Wielorazowepieluszki: www.wielorazowepieluszki.pl/pol_m_Akcesoria-_Chusty-i-nosidla_Nosidla-ergonomiczne-613.html

Wrocław:

Carrello: www.carrello.pl

MaluchTravel.PL http://maluchtravel.pl/asortyment-wypozyczalni/nosidelka-ergonomiczne.html·

Szkoła Noszenia Przywiązanie: www.sklep.przywiazanie.szkola.pl/pl/c/Tula/12

Żory:

Sklep „Zielona Dziupla” http://www.zielonadziupla.pl/sklep-zielona-dziupla

--

7. A może nosidło z drugiej ręki?

Tule świetnie trzymają wartość. Używane sprzedają się obecnie w cenie ok 400-420 złotych. Każda cena poniżej 400PLN sprawia że nosidło znika praktycznie od razu. Nawet więc inwestycja w nowe z myślą o odsprzedaży późniejszej nie puści nas z torbami – jak na przynajmniej rok noszenia cena 65PLN-100PLN (bo tyle możemy potencjalnie opuścić cenę od tej za którą nabyłyśmy nowe nosidło) nie wydaje się zbytnio wygórowana. Że o Tulach WC lub edycjach limitowanych (canvasów tylko na dany rynek lub dla danego sklepu które wypuszcza producent raz na jakiś czas) nie wspomnę – bo te można spokojnie odsprzedać za cenę zakupu lub wyższą. Często wielkrotnie wyższą (patrz punkt 4).

DSC_0182

Gratuluję wytrwałym doczytania posta na kilometr!

Polecam się i jeśli macie jeszcze jakieś pytania na które jest szansa że będę znać odpowiedź to piszcie śmiało a ja zrobię co mogę!

Buzia,

z&m

PS Post powstał na podstawie moich doświadczeń osobistych z nosidłami Tula, kopalni wiedzy jaką jest grupa na fejsbuku i rozmów z dwoma znajomymi fizjoterapeutami i jednym panem od USG bioderek. Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości odsyłam Was do Waszych znajomych fizjoterapeutów, doradców chustonoszenia i innych specjalistów. Ja specjalistą nie jestem (tylko psychofanem) i kompletnie nie udaję że jest inaczej, więc wszystko co widzicie w tym poście traktujcie proszę jak opowieści znajomej, u której coś się sprawdziło, bardziej niż ekspercką poradę.

PS2 Wiem że zdjęcia w tym poście pozostawiają wiele do życzenia. Cóż, nadworny fotograf Towarzysz Mąż zarabia środki na kolejne Tule wakacje w UK, a fotografem tymczasowym została Babcia Pra. Która i tak (jak na Babcię Pra) nieźle ogarnęła aparat (choć nie aż tak dobrze jakbym chciała, ale jak się nie ma co się lubi…). Ponadto kajam się za moje nieułożone i nie-do-końca wyschnięte włosy z odrostem błagającym o fryzjera, przekrzywiony szew z sukienki i stanowczo za dużo zbliżeń na moje cztery litery, ale tak jest, kurczę, ta Tula umieszczona że ciężko było tego uniknąć. C’est la vie, czy jak to szło.

PS3 Tule przedstawione na zdjęciu to moje własne standard canvas Skulls i toddler WC Splendor Blossom czekający w kolejce. A Wy, macie już swoje Tule? Które, które? Pochwalcie się w komentarzach!

PS4 Czy muszę dopisywać że post nie jest sponsorowany? W razie czego dopisuję, nieco zasmucona tym faktem. Tulo, jeśli to czytasz – przechętnie podejmę współpracę 🙂


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

27 komentarzy do “M16 Tula – FAQs

  • Monika z dzieckotoprzygoda

    Dziękuję za Internety, które wskazały mi Twoje przydatne i rzetelne zestawienie tulowe 🙂 Jestem pod wrażeniem wpisu, no i samych nosidełek 🙂 Miałam okazję korzystać z pożyczonego standardu, ale było to jakiś czas (oraz cm i kg synka) temu. Przed zakupem chciałabym tak czy siak wypróbować na żywo, czy rozmiar będzie nam pasować, czuję, że coraz bliżej mi do decyzji i już się nie mogę doczekać 🙂

  • AgnieszkaBoratyn

    Witaj
    Bardzo prosiłabym o poradę, mój synem ma 13 miesięcy, jest duży, ma 90 cm i waży ponad 12, nie wiem czy lepszym rozwiązaniem będzie tula standard czy toddler w takim razie? Synek przyzwyczajony jest do chust, ale ze względu na męża chcielibysmy kupić dobre nosidło.

    Pozdrawiam

    • Zuzi
      Zuzi Autor wpisu

      Wiesz, myślę że ze wzgędlu na gabaryty zdecydowanie toddler – Mill ma 11 kilo i 81 cm i toddler jest jej dobry (wbrew moim przewidywaniom że na wiosnę wrócimy do standardu – okazało się że nie wracamy), ale syn koleżanki, mimo tego że młodszy, kawał chłopaka (16kg i z 98 cm) też się z powodzeniem nosi w toddlerze. Trzymam kciuki żeby i Waszemu synkowi spasowało!

      Odzdrawiam!

    • Zuzi
      Zuzi Autor wpisu

      Kasiu, polecam Ci grupę na fejsbuku Tula sprzedam/kupię/wymienię – tam znajdziesz oferty mam chcących puścić swoje nosidła dalej. Pozdrowionka!

      • Kasia

        Będę patrzyła i tam, jak narazie nikt nie zaakceptował przyjęcia mnie do grupy bo jest ona zamknięta. A Ty Zuzi pewnie jeszcze korzystasz z Tuli?

        • Zuzi
          Zuzi Autor wpisu

          Kasiu, przeczytaj regulamin – adminki Tulowe zatwierdzają nowych członków którzy wykazują się chęcią przeczytania regulaminu bezproblemowo :)))) Tam jest napisane żeby wysłać wiadomość powitalną i/lub podać ulubiony kolor czy coś w ten deseń, pamięć mi szwankuje, musiałabyś doczytać po prostu. Z Tuli korzystam, choć zimą częściej z Toddlera, bo w tych wszystkich wartwach jest wygodniej i jakby Mill nóżki urosły 😀 Ale moje Tule chyba ze mną zostaną na zawsze i będę dla wnuków, tak je uwielbiam. Do tej pory żałuję szalenie że zgubiłam moje ukochane ukulele i jakoś nie wyobrażam sobie dobrowolnego rozstania z którąkolwiek z moich 🙂

  • Dzieciakiija

    O! Jakie użyteczne porównanie. Jestem zaskoczona aż tak dużą różnicą. 🙂 Rozważam zakup większej dla trzylatka na dłuższe wycieczki. Mniejszą mam i kocham. Chcę jeszcze jedną! Szkoda tylko, że ceny powalają.

    • Zuzi
      Zuzi Autor wpisu

      🙂 Dziękuję za komentarz i cieszę się że porównanie okazało się być użyteczne. Wiem coś o chceniu jeszcze jednej, aż za dobrze :))) Ceny powalają, ale i tak nie żałuję!

  • Magda

    Ajużci! Ja Ci dam elastyczną! Tak samo nadaje się dla maleństw jak Tula z wkładką. Powiedziałam: przyjadę i nauczę porządnej chusty. Postanowione.
    A za wpis oczywiście szapoba.
    Tulo, prosimy o sponsoring dla psychofanki!

  • Aga M.

    No po tym artykule to już Tula powinna jakiś sponsoring zrobić. Albo dać konkretną zniżkę na kolejne zakupy.
    Ja się czuję totalnie zarażona tym gadżetem, choć Bambino jeszcze nawet na świecie nie ma. Tula rządzi!

    • Zuzi
      Zuzi Autor wpisu

      Tula, chyba, kurka, nie potrzebuje sponsoringu, bo dobre produkty same się sprzedają. Ale jeśli mój most może komuś pomóc rozwiać wątpliwości – to czemu nie 🙂 Poza tym posty niesponsorowane podobno są bardziej wiarygodne, więc trzymajmy się tej wersji (choć dobra nowa Tula nie jest zła :D). Dzięki za komentarz, czekamy na Bambino i na zdjęcie Waszej Tulki (bo jakoś nie mam wątpliwości że u Was zagości 🙂

  • radoSHE

    Co za kompedium wiedzy! Po pierwsze, jestem mega zdziwiona różnicą pomiędzy standardem i toddlerem. Jest naprawdę spora! I teraz już wiem o co chodzi z tym od kolanka do kolanka. Nie planuję już (raczej) kupowania kolejnego większego nosidła, ale opcja tej przedłużki (o której też nie wiedziałam) to świetna sprawa. Na pewno przyjrzę się temu bliżej, gdy przyjdzie na to czas. Po drugie – Zuza od zdjęć wzroku nie mogę oderwać. Promieniejesz 🙂

    • Zuzi
      Zuzi Autor wpisu

      Ago – po pierwsze – dziękuję za komplementy – bardzo mi miło, zwłaszcza w obliczu wszystkich tych niedociągnięć o których mowa w PSach. A po drugie – dziękuję za komplementy merytoryczno-postowe – myślałam że Ty o nosidłach wiesz wszystko co jest do wiedzenia 🙂

    • Zuzi
      Zuzi Autor wpisu

      Chyba (z tego co wiem) są i takie i takie – regulacja pasów wprowadzona została już w Tuli, ale wcześneijsze modele są też bez (zaznaczam, że mogę się mylić, bo wiem to tylko z maniakalnego śledzenia aukcji na allegro, olx i grupach fejsbukowych drugiej ręki)

  • Mama Pana Adama

    Ach jakże cudowny wywód na temat najlepszego gadżetu dziecięcego, jaki wyszedł spod ludzkiej ręki:D Ja także bez Tuli nie wyobrażam już sobie życia, sprawdziła się nam świetnie na ostatnich wakacjach w Budapeszcie, zabrałam ją w góry i śmigam z nią codziennie po Krakowie, bo Bąbel wózkolubny wciąż nie jest – w sensie z godzine wysiedzi ale to maks:) Odkryłaś już jak ‚wrzucać’ malucha na plecy nie będąc w domu?:D Bo jak nie mam przy sobie kogoś do pomocy to tylko z przodu małego noszę, a na plecy zakładam tylko gdy mam możliwość ‚usiąścia’ na sofie lub czymś podobnym:D

    • Zuzi
      Zuzi Autor wpisu

      Ach, Mamo Pana Adama, ależ mi się podoba Twoje określenie – najlepszy gadżet dziecięcy, jaki wyszedł spod ludzkiej ręki – zgadzam się w całej rozciągłości! U nas wózek ostatnio całkiem w łaskach, ale nawet keidy jesteśmyw domu Mill mi czasem Tulkę przyniesie i chce się nosić (#awwww). W terenie robię tak jak TY – czyli o ile nie siedzę na trawie albo czymś równie horyzontalnym to noszę z przodu.

  • Moni

    Witam! Bardzo przydatny post zwłaszcza jak ktoś sie zastanawia nad nabyciem Tuli. Sytuacja wyglada następująco: mój Brunko miał nosidełko Babybjorn odkupiony za £10 w idealnym stanie. W użyciu był 4razy (lotniska) jednak dziecię wyrosło a latać z wózkiem nie lubię to pomyslałamo nowym nosidle,jednak zeby nie popełnić gafy, tym razem myślałam o Tuli. Chciałabym prosić Cie o poradę jak sie zabrać za kupna tego cacka. Brunko w sierpniu skończy 17miesiecy, latamy 4 razy do roku, mieszkamy w UK, nie mamy pojęcia gdzie i jak lepiej sie opłaca zakupić Tule i czy wogole opłaca sie wydawać taka kasę na pare razy do roku i chyba juz na niedługi czas. Byłabym wdzięczna za rady. Pozdrawiamy

    • Zuzi
      Zuzi Autor wpisu

      Witaj Moni! Dzięki za komentarz! Jeśli chodzi o decyzję nosidełkową to jej za Was nie podejmę – Tula to inwestycja spora, nie oszukujmy się. Nawet używane mogą kosztować sporo. Ja myślę że najlepiej było by Wam kupić używaną w Polsce – na allegro i olx, a zwłaszcza na grupie Tula sprzedam/kupię/wymienię o której mowa w poście ciągle się coś pojawia – (skoro na tak mało czasu) a jak Brunko podrośnie w podejrzewam praktycznie takim stanie w jakim ją kupiliście odsprzedać dalej. W UK można zrobić to samo na europejskiej grupie Buy/Sell/Trade, ale szczerze mówiąc nie znam realiów tamtejszego rynku. Wtedy gotówki nie tracicie tylko zamrażacie na jakiś czas, a i dziecko w BB nie musi wisieć. Ale oczywiście decyzja należy do Was. Powodzenia!