Y1/Y3 Nie żałuję… 2


Dziś moja młodsza córka kończy rok. Rok!

DSC_0025

Przez ostatni rok moja blogowa aktywność była bardziej brakiem aktywności niż aktywnością. Gdyby przekładać tę aktywność na aktywność fizyczną Chodakowska łapałaby się za głowę a ja obrastałabym tłuszczem jeszcze bardziej niż obrastam tak czy inaczej (nieco, nie jakoś wybitnie, nie przesadzajmy, bez kokieterii, wyglądam ciągle jak Oprah w czasach chudych bardziej niż krągłych. Nie mniej jednak jak Chodakowska nie wyglądam).

Żałuję, że pierwszy rok życia R. nie został tak skrzętnie blogowo udokumentowany jak Mill. Że nie wiem dokładnie kiedy pierwsze zęby, pierwsze słowa (DAAAAAAJ!), pierwsze uśmiechy i wzrost i waga na comiesięcznej kontroli. Że nie będzie mogła kiedyś przeczytać o moim macierzyństwie z nią dzień po dniu.

DSC_0024

Ale nie żałuję…

… wszystkich chwil kiedy nie pisałam, bo byłam cała dla niej i jej absorbującej siostry

… wszystkich tych razów kiedy zamiast pisania wybrałam sen

… wszystkich przeczytanych książek, o tematyce tej rodzicielskiej i tej zupełnie nie

… wszystkich momentów które poświęciłam na to, żeby iść pobiegać, przewietrzyć głowę i nabrać również fizycznego dystansu od dzieci po to by po powrocie móc się cieszyć czasem z nimi ze zdwojoną siłą

… wszystkich wyjść na plac zabaw, choć niby mogły się dzieci bawić w domu a ja pisać

… wszystkich wydeptanych kroków podczas spacerów z obciążeniem dwoma córkami

…wszystkich priorytetów które wzięły górę nad blogiem. Życia. Pikników. Kaw i ciast. Porozrzucanych puzzli, poskładanych duplo, wylanych farb i połamanych kredek. Błahych okruchów codzienności, wieszania prania z dziećmi i zajadania na obiad makaronu z pesto bo (znów!) nie chciało mi się gotować.

Telefonu jeszcze do końca nie odpuściłam, więc czytać R. może tyle nie będzie, ale przynajmniej zobaczy co robiłam i dlaczego nie pisałam. I co robiła ona. I sądzę, że chyba nie będzie miała mi za złe. Wszystkim którzy za nami tęsknią polecam naszego Instagrama, bo tam bywamy dość często, a tu… Tu też kiedyś wrócimy. Jeśli, to jest, życie pozwoli.

***

DSC_0026

Różo, rośnij zdrowo! Nie mogę uwierzyć że masz już rok. Jesteś najwspanialszym prezentem jaki mogłam podarować sobie, tacie, i Twojej siostrze. Sprawiłaś że nasza rodzina jest taka jak ma. Totalnie chaotyczna, z marzeniami o świętym spokoju i kolejnymi marzeniami o tym, żeby to ostatnie się jednak nie spełniło. Uśmiechaj się zawsze tak cudownie, rozwijaj, baw, ucz, kochaj i czuj się zaopiekowana. Nasza fantastyczna roczna córko – miej wspaniałe dzieciństwo! xxx

***

DSC_0028

Z.-


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

2 komentarzy do “Y1/Y3 Nie żałuję…